Testy kosmetyków.

Włosowe dolegliwości

włosowiskoWłosy, włosy wszędzie włosy….

Kto z nas nie miał tego problemu… To jednak kobiety słyszą: „Twoje włosy są wszędzie!”
Ja słyszałam to chyba milion razy.. Szukałam przyczyn, leczyłam skutki, ale marny był efekt.
Szampony, odżywki, suplementy, wcierki – wszystko co możliwe, pomagało doraźnie i na chwilę.
Z włosów po umyciu i uczesaniu – nawet najdelikatnieszym ruchem i super idealną szczotką i tak mogłam zrobić „pomponik”… Irytowało mnie to bardzo…

Po latach zmagań wiem coś czym mogę się z Wami podzielić….

Szampon – Szamponowi nie równy! (chociaż pewnie w komentarzu mi napiszecie – AlVera Ameryki nie odkryłaś )
I wiecie dlaczego tak jest?  Nie chodzi o cenę, nie chodzi o producenta ale chodzi o kilka elementów ich składu. I uwaga czasami te najtańsze szampony mogą okazać się dla nas najlepsze, bo mają łagodniejszy skład, mają mniej specjalistycznej chemii.
Jeśli kupujesz szampon i po jego użyciu, Twoja głowa swędzi – powodem do tego jest w 99% SLS (o jego działaniu i kilku innych składnikach będzie w jednym z  kolejnych postów).
Pamiętaj, że identyczny skład mogą mieć różne szampony do różnego zastosowania. Spotkałam się z tym, że INCI szamponu dodającego objętość był taki sam jak szamponu wygładzającego – tylko były to dwie różne marki.
Przechodząc przez ponad setkę szamponów – wracam raptem do trzech, ale bardziej dla ich zapachu i neutralnego działania niż dla ich spektakularnych efektów.
I myślałam, że będzie tak zawsze…
Jedyne czego nie zmieniam od kilku miesięcy to Kolagen Naturalny Graphit, który raz w tygodniu wcieram w skórę swojej głowy, ogromny plus tej kuracji to pozbycie się łupieżu, a moje włosy są dłużej świeże i mam wrażenie, że kolor trzyma się zdecydowanie dłużej.

Nowa nadzieja?
Przyzwyczajona do tej myśli, że na stałe nic się już nie da poprawić i jednak resztę życia będę walczyć ze skutkami a nie z przyczyną odpuściłam. W końcu przeszłam przez tyle produktów.
W mieście w którym obecnie jestem, został otworzony gabinet Trychologa, podkuszona nową możliwością, poszłam sprawdzić czy coś da się w mojej sprawie załatwić.
Pani trycholog, wzięła w swoje ręce urządzenie i sprawdziła stan mojej skóry i meszków włosowych. Diagnoza była jedna, skóra odżywiona, ale słabe cebulki włosowe, które nie wydają nowych włosów, ale też łatwiej je stracić.
„Może mi pani poradzić coś SKUTECZNEGO, co powstrzyma wypadanie włosów”
„Wie Pani co, mogłabym Pani polecić szampon X, ale on jest dla mężczyzn i może podrażnić kobiecą skórę, ale nie ma niczego na porost włosów.” – Byłam pod wrażeniem, że Pani była uczciwa i tak szczera.

Nowa wiadomość od firmy
Uwaga w listopadzie pojawi się nowość w naszej ofercie – Szampon Zagęszczający Włosy.
Ale hallo przecież nie ma środka na porost włosów, więc jak szampon zagęszczający?..Co to za ściema?
W kolejnych informacjach przedstawienie twórcy szamponu i jego głównego składnika biologicznie aktywna diosmina. Szampon stworzony przez dr. Słonia, człowieka który pracował przez wiele lat dla marki L’Oreal i dla niej tworzył linię pielęgnacyjną włosów.
No ok, człowiek znany w środowisku fryzjerów z długim stażem, ale co on może mi pomóc na moje słabe cebulki.

Główne działanie diosminy.
Pobudzenie i wzmocnienie słabych cebulek włosowych , wzmocnienie mikrokrążenia w skórze głowy. Składnik, który pozostaje na włosach i na głowie po spłukaniu produktu i który działa przez cały czas.

Reklama super – informacji sporo, firma dobrze przygotowała się do promocji.
Skoro wszystko super przyszła pora na testowanie.
Zamówiłam, przyszedł.
HAPPy holidays
Opakowanie mnie zaskoczyło – piękna złota nakrętka, typu przekręć – użyj, nie będzie już problemu z wyciekaniem na zakrętkę, co mnie zawsze irytowało.
Konsystencja – bardziej wodnisty, więc włosy muszą być mocno mokre aby delikatnie się spienił na nich.
Nie jest to produkt po którym będziesz mieć burzę piany na włosach – brak SLS w składzie jest dla mnie ogromnym plusem i ten delikatny cytrusowy zapach.
Ilość składników w INCI : 12!!! – pełna analiza pojawi się w najbliższym czasie, w dziale analiz.
Zalecane stosowanie : minimum dwa razy w tygodniu, przez okres około 3 miesięcy ( jedno opakowanie może nie wystarczyć)
Efekty :
– pierwsze widoczne po dwóch myciach, zdecydowanie mniej włosów na szczotce,
– po prawie miesiącu używania – nowe włosy na głowie – zauważyłam aureolkę na moich włosach, dużo malutkich włosków! 🙂
Jestem zachwycona i chcę więcej. 🙂

Jeśli dobrnęłaś / dobrnąłeś do końca tego postu, pozwól, że zadam Ci jedno pytanie:
Jaki temat chcesz by pojawił się w kolejnym poście:
1. Makijaż na imprezę ostatkową : czyli trendy na ten czas i makijaż krok po kroku?
2. Idę do wizażystki, czego mogę oczekiwać i odpowiedź, dlaczego tak drogo?

Odpowiadać możecie tutaj na blogu lub na moim fanpage’u pod linkiem do tego postu.

Ps. Mogę spokojnie napisać: „Żegnajcie włosowe pomponiki”

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s