pielęgnacja · StoryTelling · wiedza

Męska siła rażenia.

Dlaczego Twój mężczyzna nie powinien używać niektórych Twoich kosmetyków? Przede wszystkim tych zamkniętych w słoiczkach?

Odpowiedź jest prosta – chodzi o jego dłonie. A dokładnie rzecz ujmując to co jest na nich.
Mikroflora bakteryjna mężczyzny jest inna niż kobiety – to oczywiste. Ale co to ma do kosmetyków.

Nasz świat pędzi do przodu, przykładamy coraz większą wagę do naszego wyglądu, zdrowia, bardzo często sięgamy po różnego rodzaju kosmetyki. Kobiety robią to od lat, mężczyźni nawet ci najbardziej męscy, zaczynają się zaprzyjaźniać z kremami, żelami, balsamami.

Kosmetyki to już nie tylko pasta do zębów, mydło i żel do golenia, plus jakiś tam zapach. To coraz częściej odżywki do włosów, balsamy po goleniu, kremy do twarzy, kremy pod oczy. Oferta męskich produktów jest coraz szersza. Jednak zagubieni Panowie w kobiecym świecie, często idą na skróty i robią coś „potwornego”. Zaczynają używać kosmetyków, które mają w domu.

Musisz to zaakceptować

Wyobraź sobie, że kupujesz sobie krem na noc i płacisz za niego 100 zł.
W kremie jest bardzo dużo składników aktywnych, niewielka ilość konserwantów – tylko taka niezbędna liczba, żeby składniki zachowały swoje właściwości przez dłuższy czas.
Używasz go kilka razy, ale nabierasz go szpatułką, bo robisz sobie z tego mały rytuał. Później rytuał się nudzi i zaczynasz wybierać go ze słoiczka palcem. Masz czyste dłonie, więc teoretycznie z kremem nic się nie dzieje. No i tu jest błąd w myśleniu.

Najczęściej robisz tak: otwierasz słoiczek -> wkładasz palec -> nabierasz krem -> zamykasz słoiczek -> nakładasz krem na twarz -> jego składniki zaczynają działać.
W tym samym czasie w zamkniętym słoiczku, twoje bakterie zaczynają niszczyć składniki aktywne, wkraczają do boju konserwanty i chronią je przed Twoją florą. Krem nadal zachowuje swoje funkcje, przy kolejnym jego użyciu, składniki aktywne są w tej samej formie, co wcześniej.
Uff…. krem jest bezpieczny, pieniądze zużyte przez nas skutecznie do samego końca, do dna słoiczka.

Ale, ale miało być o panach i ich dłoniach…

Twojemu partnerowi skończył się krem po goleniu, albo krem do twarzy, a ten Twój pachnie tak neutralnie, więc „może jak raz go użyję nic mi się nie stanie, a ona nie będzie krzyczeć”, albo „Kochanie skończył mi się krem użyję Twojego, dobrze?” Słyszałaś to pytanie już kiedyś? Albo wydawało Ci się, że krem jakoś dziwnie znika ze słoiczka?

Jeżeli Twój partner używa Twojego kremu i nie nabiera go szpatułką, tylko pcha swoje palce do słoiczka, to moja rada jest jedna : „ODDAJ MU SWÓJ KREM I WEŹ OD NIEGO KOLEJNE 100zł NA NOWY SŁOICZEK DLA CIEBIE” dlaczego, zapytasz?

Pamiętasz swoją florę bakteryjną? Z nią konserwanty sobie poradzą, bo jest delikatniejsza i mniej agresywna. Z męską florą jest gorzej.
Składniki męskiej flory zabijają skuteczniej konserwanty i co za tym idzie składniki aktywne. Krem nie nadaję się do użytku dla kobiety i dla mężczyzny także.

Teraz już wiesz, dlaczego męskie kremy są w pojemniczkach z pompką, to nie kwestia mody, czy dlatego, że mężczyźni nie potrafią sobie odmierzyć idealnej porcji kremu. To dlatego, że na ich dłoniach są składniki z którymi nie dają rady walczyć konserwanty.

Jeżeli Twój partner chce używać Twojego kremu, zróbcie z tego rytuał – nakładajcie go oboje za pomocą szpatułki – porcja dla Ciebie i porcja dla niego. Wtedy krem warty 100zł wykorzystacie w 100% a nie tylko przez chwilę w 20%.

 

Spotkałaś się już z tym? Jesteś jedną z kobiet, której znikają kremy do twarzy? A może jesteś panem, który razem z partnerka używa jej kremu? Daj mi o tym znać w komentarzu.

Advertisements

2 thoughts on “Męska siła rażenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s